Ostatni, lecz najbardziej istotny etap codziennej pielęgnacji skóry, czyli oczyszczanie. Często wracamy zbyt zmęczone, aby mieć chęci i siły do przeprowadzenia długiego procesu oczyszczania skóry. Z pewnością każdej zdarzyło się pójść spać z makijażem. Dlatego też chciałabym Wam przedstawić jakich kosmetyków używam do demakijażu. Rytuał ten nie jest za każdym razem identyczny. Używam płynu micelarnego, mieszanek olejków, płynu bądź pianki do mycia twarzy.

Płyn micelarny

Jeśli na prawdę chcę wykonać szybki demakijaż to używam wtedy płynu micelarnego. Zużywam tyle nasączonych wacików do momentu kiedy na waciku nie widzę już zanieczyszczeń. Pamiętam o opłukaniu skóry wodą.

OCM – Oil Cleansing Method

Teraz „topowe” stało się oczyszczanie twarzy tzw. OCM, czyli oczyszczanie przy pomocy kompozycji olejów. Oleje świetnie radzą sobie z usuwaniem makijażu i zanieczyszczeń oraz posiadają dużo w sobie składników odżywczych.

Oleje, których używam do demakijażu rozpuszczają wszystkie specyfiki nałożone na twarz, nawet te wodoodporne. Można obrazowo wytłumaczyć, iż „wiążą” się z tymi kosmetykami, więc potem łatwiej je wspólnie zmyć z twarzy, ponieważ nie przylegają tam mocno do skóry.

Jakich dokładnie olejów używa się do demakijażu? Na rynku kosmetycznym możemy znaleźć gotowe mieszanki olejów (typ w zależności od rodzaju skóry). Jeśli posiadacie skórę suchą, to najlepiej sięgnąć po olej z migdałów, pestek moreli, oliwek, awokado, arganowy. Dla cery mieszanej zaleca się olej jojoba, pestek malin, pestek winogron, natomiast do tłustej olej lniany, słonecznikowy, konopny.

Na oczyszczone dłonie nanoszę mieszankę olejków i wmasowuję ją w twarz. Pamiętam o płatkach nosa – zanieczyszczenia lubią się tam gromadzić! Za pomocą specjalnej jednorazowej ściereczki zamoczonej w bardzo ciepłej wodzie lub po prostu za pomocą dłoni delikatnymi ruchami ścieram mix olejów i zanieczyszczeń. Czynność powtarzam. Spłukuję twarz chłodną wodą.

Uważam, że metoda jest bardzo dobra, dla mnie jednak nie codziennie. Oleje z czasem mogą wysuszyć.

Podaję kilka przykładowych produktów do olejowego demakijażu:

  • Resibo – Olejek do demakijażu, cena ok. 59 zł

Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene

  • Nacomi – Cleansing Oil, cena ok. 25 zł

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Tocopheryl Acetate

  • Vianek – Olejek do demakijażu, cena ok. 20 zł

Vitis Vinifera Seed Oil, Helianthus Annus Seed Oil, Coco-caprylate, Ricinus Communis Seed Oil, Lecithin, Cocos Nucifera Oil, Tocopheryl Acetate, Chamomila Recutita Extract, Pelargonium Graveolens Oil, Parfum, Geraniol.

Delikatny płyn lub pianka do mycia twarzy

W zasadzie po płynie micelarnym jak i OCM czuję, że twarz nie jest całkowicie oczyszczona, sięgam wtedy po delikatny płyn lub piankę do mycia twarzy. Nakładam odpowiednią ilość produktu na oczyszczone dłonie. Delikatnie rozsmarowuję na twarzy kolistymi ruchami – takie ruchy to cudowny masaż dla naszej twarzy. Spłukuję produkt z twarzy za pomocą chłodnej wody.

Przykład delikatnych pianek myjących:

  • Baikal Herbals – pianka do mycia twarzy, cena ok.16 zł

Aqua with infusions of: Glycyrrhiza Uralensis Root Extract,  Organic Salvia Officinalis Leaf Extract, Verbеna Officinalis Extract, Chamaenerium Angustifolium Extract, Organic Panax Ginseng Extract, Organic Pulmonaria Officinalis Extract; Sodium Cocoyl Glutamate, Coco-Glucoside, Glycerin, Glyceryl Oleate, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

  •  Atoperal – pianka do mycia dla dzieci i niemowląt, cena ok.25 zł (dostępna już w drogerii Rossmann)

Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Urea, Potsium Sorbate, Sodium Benzoate, Arginine, Parfum

Odpowiednio wykonany demakijaż to bardzo istotny etap w całym procesie pielęgnacji naszej skóry. Nie dopuszczajmy do tego, by go pominąć na koniec dnia. Nasza skóra potrzebuje oddechu. Myślę, że poranny widok makijażu z poprzedniego dnia nie należy do przyjemnych, jak dla nas tak i naszego otoczenia. Zaś wykonanie makijażu do spania, to wcale nie lepszy pomysł.

12345 (Oceniło: 8 czytelników, średnia: 4,25 na 5)